W Poszukiwaniu Straconego Światła

Światło to esencja fotografii. W pejzażu jest wszystkim. Od kiedy zacząłem fotografować, poszukiwałem światła w każdej możliwej formie. Jego ulotność była napędzała moje fotograficzne życie. Światło to cierpliwość. Szukam go, potrafię godzinami na nie czekać. Nie zawsze się zjawia w umówionym miejscu i czasie. Odwiedzanie znanych mi lokacji i oglądanie ich w innej świetlnej szacie jest dla mnie wyjątkowym przeżyciem. Wielokrotne powroty pozwalają lepiej poznać i zrozumieć górskie przestrzenie. Niemożność sfotografowania tej samej scenerii w takim samym oświetleniu, czyni fotografię pejzażu wyjątkową. Ulotność światła sprawia, że niekiedy potrafi ono jedynie przez krótką chwilę odsłonić nieznane dotąd oblicze góry. Fotografowanie składa się właśnie z takich chwil. Sfotografowanych, zapamiętanych lub straconych.

Przewiń do góry